O cytologii i HPV słów kilka(dziesiąt)

Cytologia – wiemy o niej zazwyczaj tyle, ile dowiemy się od ginekologa. Albo i się nie dowiemy. Lub przeczytamy znane ogólniki, że to badanie “na raka szyjki macicy”. Tak, to prawda, ale gdzie szczegóły?

Już podaję:

  1. Badanie cytologiczne, to przesiewowe badanie specjalnie pobranych komórek szyjki macicy w celu sprawdzenia stanu i jakości komórek w kierunku zmian zapalnych, przednowotworowych i nowotworowych.
  2. Kiedyś popularnie nazywało się to “rozmazem cytologicznym”, gdyż badanie to polegało (i nadal często polega) na pobraniu specjalną szczoteczką komórek szyjki macicy, a następnie rozmazaniu ich na szkiełku, spryskaniu utrwalaczem i przesłaniu do badania -> taka metoda wykonywania cytologii szyjki macicy nadal jest powszechna, ale obarczona dużym błędem diagnostycznym, dlatego…
  3. Obecnie poleca się cytologię na podłożu płynnym LBC – zdecydowanie bardziej “czuła”, obarczona minimalnym ryzykiem błędu metoda – przy odpowiedniej technice pobrania komórek z szyjki macicy cała szczoteczka cytologiczna jest zanurzana
    w probówce na specjalnym płynnym podłożu. Niczego nie rozmazujemy na szkiełku, niczego nie spryskujemy. Niczego nie spapramy, No, chyba, że materiał nie został właściwie pobrany, a jeśli już o tym mowa…
  4. Bardzo ważne jest, aby badanie cytologiczne było pobrane we właściwy sposób – na wyniku badania powinna być widoczna adnotacja, że komórki pobrano zarówno z kanału szyjki macicy, jak i z tarczy (części pochwowej). Dlaczego jest to tak ważne? Dlatego, że to właśnie w miejscu “zetknięcia” się nabłonka szyjki macicy z nabłonkiem pochwy znajduje się tzw. strefa transformacji, gdzie te dwa rodzaje nabłonka stykają się ze sobą. To tu najczęściej występują zmiany nowotworowe. Jeśli materiał nie został pobrany prawidłowo, tzn. brak w nim komórek kanału lub tarczy, to wynik takiego badania będzie niepełnowartościowy.
  5. Kiedy wykonywać cytologię? Wtedy, kiedy jest refundowana (włączona w program profilaktyczny NFZ), czyli co 3 lata w wieku 25-59? No… nie. To zdecydowanie zbyt rzadko. Fajnie, że wtedy, co 3 lata, jest za darmo, ALE: przy normalnej aktywności seksualnej, od momentu rozpoczęcia współżycia płciowego, badanie cytologiczne w kierunku raka szyjki macicy powinno być wykonywane raz na rok, co 12 m-cy. A dla osób z grupy ryzyka (zakażonych wirusem HIV, przyjmujących leki immunosupresyjne, zakażonych HPV – typem wysokiego ryzyka, szczególnie typem 16 i 18) zaleca się wykonywanie tego badania co 6 m-cy (refundacja w “specjalnych” przypadkach uwzględnia częstsze badanie, co 12 m-cy). Kobiety niewspółżyjące zachęca się mimo wszystko do wykonania pierwszej cytologii po skończonym 25 rż. 

Tak więc nie ma ram czasowych na wykonanie cytologii: warto powtarzać ją regularnie od rozpoczęcia współżycia aż do jego całkowitego “zaniechania”, niezależnie od wieku kobiety. 

6. Czy badanie cytologiczne wykryje zakażenie wirusem HPV? Niestety nie – jedynie obecność komórek atypowych w badanym materiale skłania nas ku wykonaniu dodatkowego badania, również pobieranego za pomocą wymazu z szyjki macicy, tzw. DNA HPV HR – dzięki niemu wiemy, czy mamy do czynienia z wirusem brodawczaka ludzkiego i jego najgroźniejszymi typami. A skoro już o nich mowa…

7. Wirus HPV (Human Papillomavirus, wirus brodawczaka ludzkiego), to właściwie cała grupa wirusów, których znane jest ponad 120 odmian. Część z nich uznaje się za najbardziej rakotwórcze (onkogenne): są to HPV typ 16 i 18, uważane za odpowiedzialne za rozwój raka szyjki macicy w ok 70%. Tak więc wykryta obecność tego wirusa w badanym materiale zdecydowanie kwalifikuje nas do grupy ryzyka rozwoju nowotworu. A pozostałe 30%: inne typy wirusa, czynniki genetyczne, obniżona odporność (zakażenie HIV, leczenie immunosupresyjne). Wiele typów wirusa jest odpowiedzialne również za pojawienie się innych chorób płciowych, np. tak zwanych kłykcin kończystych (typ 6 i 11 HPV) – skórzanych wyrośli na narządach płciowych, mocno zakaźnych przy kontaktach seksualnych. Inne, popularnie występujące typy wirusa, mogą być przyczyną rozwoju raka gardła (stosunki oralno-genitalne), raka głowy czy prącia. Tak tak, mężczyzn nowotwory te w wyniku zakażenia wirusem HPV również mogą objąć. Nie jest to więc tylko typowo “kobiecy” wirus.

8. Szczepionki? Są, i to trzy rodzaje: najprostsza dwuwalentna (skierowana przeciwko dwóm najgroźniejszym typom wirusa: 16 i 18) Cervarix; czterowalentna Silgard lub Gardasil (“chroni” również przed kłykcinami kończystymi) oraz najbardziej wypasiona Gardasil 9, aż dziewięciowalentna. Cena jest nie najmniejsza – schemat szczepień, w zależności od wieku, obejmuje 2 lub 3 dawki (powyżej 14 rż.), koszt każdej dawki waha się w granicach 350-500 zł. A kiedy szczepić i czy w ogóle? No pewno nie poruszę tu kwestii zasadności szczepionek w ogóle, bo to temat rzeka i na zupełnie inny wpis. Natomiast co do zasadności zaszczepienia siebie samej/ córki/ wnuczki szczepionką na HPV, musimy wiedzieć jedno: mają one największą skuteczność, gdy nie było jeszcze inicjacji seksualnej (choć niektórzy polecają i po rozpoczęciu współżycia również), dlatego proponowany wiek na szczepienia to 13-14 r.ż. zakładając, że nie rozpoczęto jeszcze współżycia w tak młodym wieku. Inicjacja seksualna ma miejsce zazwyczaj w okolicy 16 rż., dlatego warto udopornić się zdecydowanie wcześniej. Warto to zrobić również, biorąc pod uwagę przyszłą ewentualną “otwartość” seksualną i współżycie z wieloma partnerami, szczególnie bez zabezpieczeń. Wiemy dobrze, że przy przygodnych stosunkach z wieloma partnerami seksualnymi, nie tylko HPV można złapać… Dlatego kluczową rolą jest tu duże uświadamianie młodych dziewcząt i chłopców (młodzieży ogółem) w zakresie zdrowia seksualnego i płciowego i dążenie do opóźnienia inicjacji seksualnej. Tak, Moi Drodzy, czy się to komuś podoba, czy nie, najlepszą ochroną przed zakażeniem jakąkolwiek chorobą przenoszona drogą płciową jest po prostu tak zwane “czekanie do ślubu”. Wtedy mamy pewność, że obie strony w żaden sposób nie miały sposobności na podłapanie jakichkolwiek paskudztw intymnych. Niestety albo stety, ale to prawda. Kiedy więc nie warto szczepić? Jeśli kobieta/dziewczyna ma jednego partnera seksualnego, który również ma ją jedną i nie podejmował wcześniej żadnych innych kontaktów seksualnych, to zwyczajnie nie ma sensu się szczepić. Bo ani ona, ani on nie mieli żadnej okazji na “złapanie” wirusa HPV.

9. A skoro już o stronie męskiej mowa, zaleca się szczepienia również wśród młodych chłopców,  w podobnym wieku i podobnym schematem szczepień. Choć niewiele się o tym mówi i nie jest to powszechne, ma to wielki sens: mężczyźni przenoszą wirusa HPV drogą płciową dokładnie tak samo, a chorują w wyniku powikłań zakażenia zdecydowanie rzadziej, niż kobiety. To wśród kobiet wirus HPV wciąż zbiera największe żniwo. Dlatego tak bardzo ważna jest świadomość i higiena seksualna, unikanie przygodnego seksu i opóźnienie inicjacji seksualnej. 

10. Większa świadomość na temat samego wirusa HPV, drogi jego przenoszenia (płciowa, oralna) i konsekwencji zakażenia pomoże nam szerzej otworzyć oczy na kwestię badania cytologicznego w kierunku zmian zapalnych, przednowotworowych i nowotworowych, które najczęściej, choć nie tylko, wywołane są zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego. Dlatego: PAMIĘTAJ O CYTOLOGII. Kosztuje Cię to chwilę i około 30 zł, a potrafi uratować przed stresem, chorobą i… zdecydowanie zbyt szybką śmiercią.

PAMIĘTAJ! Wykonuj regularnie cytologię, moja droga Kobieto!

Wszystkie spotkania instruktażowe dotyczące nauki Modelu Creighton prowadzone są indywidualnie.
Wszelkie pytania prosimy kierować na:

Adres Email: indiligo.glen@gmail.com
Telefon: +48 518 758 752

Indiligo 2021 – Copyright © All rights reserved.